sobota, 15 października 2011

Kawiarnia w kuchni...

       Parę miesięcy temu wpadłem na ciekawy pomysł by "upiększyć" trochę kuchnię. A skoro lubię wypalać w drewnie i choć trochę mi to wychodzi, zrobiłem szyld kawiarni. Projektów szukałem w Internecie i znalazłem najbardziej pasujący do klimatu kuchni. Oczywiście projekt został odrobinę zmodyfikowany. Wzór został wypalony na desce sosnowej, a następnie pomalowany lakierobejcą w dwóch kolorach: venge i bodajże orzech.
Całość na koniec została polakierowana lakierem bezbarwnym i o ile dobrze pamiętam z połyskiem. Do deski od góry zostały zamocowane dwa haczyki, aby można było podwiesić całość na łańcuchu ozdobnym (kolor brązowy). Do ściany przymocowano haki na kołkach rozporowych.
      Dalszy rozwój projektu zakłada przymocowanie pod szyldem dodatkowej deski z "godzinami otwarcia" lub krótkie menu wiszące obok. Życie pokaże co to będzie. Jeśli się to zrobi i ja dojrzeję do tego by to zrobić, na pewno z efektami prace się z Wami podzielę. Pozdrawiam i zapraszam do "The Fortunate Cup".



1 komentarz: